Po biegu ślady butów zostają przez chwilę na mokrym chodniku. Potem znikają. Mogę wrócić jutro, inaczej rozłożyć siły, wcześniej zwolnić.
Mózg dłużej pamięta dotyk.
Pod mikroskopem myślę czasem o tym, jak osobliwe wybrałem rzemiosło. Uczę się całe życie, ale nie mam do dyspozycji próbnego człowieka. Każdy ruch od razu należy do czyjegoś życia.
Sport nauczył mnie znosić zmęczenie. Neurochirurgia uczy podejrzliwości wobec własnej ambicji.
Długo sądziłem, że doskonałość oddala się po to, żebyśmy za nią biegli. Dzisiaj częściej zastanawiam się, co depczę, patrząc wyłącznie przed siebie.
Po treningu mogę żałować, że nie dałem z siebie więcej.
Po operacji chciałbym umieć przyjąć, że najlepszym, co dałem, bywał wysiłek powstrzymania się przed kolejnym ruchem.

Po lekturze
Miejsce na Twoje słowa.
Co zostało z Tobą po tym tekście?